Jak spacer po mieście staje się formą medytacji
Zamykasz drzwi mieszkania i ruszasz przed siebie. Cel? Żaden, albo przynajmniej nie taki oczywisty. To nie wyprawa po chleb ani szybsza droga do przystanku. To spacer, który ma za zadanie tylko być. W wielkich miastach, pełnych planów i dźwięków, takie bezcelowe chodzenie wydaje się luksusem, a może wręcz dziwactwem. Jednak w Gdańsku odkryłem, że ten … Read more